Białostockie okno życia uratowało kolejne dziecko❣️

🖼 Okna życia to wspaniała inicjatywa. Nigdy nie przestaniemy przypominać, jak bardzo są potrzebne i skuteczne. 👶💗🙏 “Okno życia w Białymstoku działa od ponad 11 lat. Pozostawiony dziś dziecko jest czwartym, które tam trafiło.”

https://bialystok.tvp.pl/50702035/dziewczynka-zostawiona-w-oknie-zycia-w-bialymstoku

Źródło: TVP Białystok

❣️Warto wiedzieć o hospicjum perinatalnym działającym w naszym województwie ❣️

❣️Warto wiedzieć o hospicjum perinatalnym działającym w naszym województwie ❣️


“My nie oceniamy wartości życia. Nawet jak trwa kilka minut – jest cenne jak każde inne. – mówi dr Elżbieta Solarz – kierownik Białostockiego Hospicjum dla Dzieci.Wspieramy rodziców, którzy dowiedzieli się o nieuleczalnej chorobie swojego dziecka już w trakcie ciąży – od kwietnia za tę opiekę zapłaci Narodowy Fundusz Zdrowia.”

Link do artykułu: Opieka perinatalna ze wsparciem NFZ


📢 Poinformuj znajomych, przekaż informacje dalej ↗️🌎

Źródło: www.pomozim.org.pl

“Każde życie ma wartość, nawet to, które zapala się, by zaraz zgasnąć.” Jestem z TOBĄ ❣️ Przejdziemy przez to razem ❣️

fot. Facebook/ Jagodowy Świat

Piękne, wzruszające świadectwo Rodziców Jagody  💗💗

Dziękujemy!!!    💐  🙏 💗

‼️ Prosimy przeczytaj wpis do końca i udostępnij dalej w Świat! 🌎 ‼️

“Pewnie nie mogłabym przejść do kolejnych wpisów, udając,że nic się nie dzieje…W ciąży z Jagodą od 18 tygodnia byłam w szpitalu, codziennie słyszałam: Pani dziecko umrze. Pani dziecko jest chore.Po porodzie mówiono: to tylko 5% szans na przeżycie.Czy patrzyłam na cierpienie dziecka? Tak, miesiącami. Wielokrotnie zostawiałam ją za drzwiami sali operacyjnej albo oddziału intensywnej terapii, nie wiedząc czy jeszcze ją zobaczę.Przepłakałam oceany łez, co więcej, nie mam pewności czy nie wyleję ich drugie tyle…ALE miłość zawsze była większa.Nigdy nie myślałam: a może lepiej by jej nie było…Myślałam, że zrobię wszystko, by jej pomóc, by nie była sama, by była zaopiekowana.Tak przyznaję się, jest mi łatwiej, bo w mojej rodzinie mieszka Bóg.Wiem, że Jagoda miała być dokładnie taką jaką jest, by zmienić wokół siebie tak wiele na lepsze.Znacie nas, czytacie, wiecie, że to ona jest przewodnikiem i nauczycielem tej rodziny.Jej obecność przemienia serca i świat na lepsze, uzdrawia, prostuje i ma sens tak duży!To niezrozumiałe, że ciało, które samo nie jest w stanie zmienić pozycji, zmieniło i nadało sens w tak wielu sytuacjach, których nie dokonał niejeden zdrowy.Powiesz mi: nie wszyscy wierzą!Odpowiem: masz rację, ale wiesz na co umiera ten świat?Na brak miłości.W tych dramatycznych historiach problemu nie rozwiąże ani państwo ,ani pieniądze.Wymyślono taki piękny #powiedzkomuśI z tym się zgadzam.Kiedy dowiesz się o zagrożonej, chorej ciąży, powiedz komuś. Każdy z nas ponosi odpowiedzialność za te kobiety i dzieci.To w nas powinna być miłość, żeby otoczyć wsparciem swoją żonę, córkę, przyjaciółkę, sąsiadkę, matkę, koleżankę.Przecież to nie anonimowe dramaty w odległych miejscowościach.Dramaty dzieją się, kiedy tej kobiety nie chwyci za rękę ojciec, partner, brat, mama, siostra, koleżanka i nie powie: wiem, że się boisz, wiem że będzie ciężko, ale JESTEM z Tobą, kocham Ciebie i dziecko i przejdziemy przez to razem. Każde życie ma wartość, nawet to, które zapala się, by zaraz zgasnąć. Jesteśmy za życiem ❤️

Mama i Tata Jagody ”

Źródło: Facebook/ Jagodowy Świat

💕Ta miłość trwa nadal i nigdy się nie skończy.” 💕

fot. Facebook/Paulina Nowakowska

Bezgraniczna miłość Matki. Miłość nad życie.  🙏

Dziękujemy za piękne świadectwo Pani Paulinie!  🙏 💐💗

” Nasz chory na zespół Edwardsa Synek Jasio urodził się 1 maja o 14:43, a odszedł do Domu Ojca o 15:20. Zasnął na piersi….Wyglądał, jak anioł…27.10.2020 Proszę o udostępnianie jedynie z moim komentarzem z 26.10.2020.Mija już prawie sześć i pół roku od śmieci Jasia….Piszę, bo dla wielu takie przeżycie może wydawać się „piekłem”…W czwartym miesiącu ciąży zaczęły nagle być widoczne na badaniu USG wady naszego Synka- chore serce, zmiany w mózgu, powiększony pęcherz moczowy, końsko-szpotawe nóżki, dystrofia wagowa…Wylało się ze mnie morze łez i począł dotykać mnie zwykły, ludzki strach i dręczące mnie pytania- czy nie odrzucę Dziecka, jak Je zobaczę (może być zdeformowane), co pomyślą ludzie (przecież chore dziecko nie wpisuje się w doktrynę życiowego sukcesu), jak sobie poradzimy (co z moją pracą i wszystkimi innymi obowiązkami), czy to przeżyję???? Ale ten huragan myśli i emocji, jak szybko przyszedł, tak dość szybko minął.Po badaniu genetycznym dowiedzieliśmy się o śmiertelnym zespole wad naszego Dziecka. Trisomia 18 pary chromosomów. Jaś miał tylko mniej więcej 5% szans, żeby urodzić się żywy. Może przeżyje kilka dni, tygodni , może parę miesięcy…Uważam się za wielką szczęściarę, bo w tym całym doświadczeniu nie byłam sama. Z jednej strony Mąż, siódemka zdrowych i pięknych Dzieci, Rodzina i Przyjaciele, a z drugiej ON- mój Bóg, Stwórca i Zbawiciel, który cały czas mnie zapewniał w sercu, że mnie przez to przeprowadzi, nawet wtedy, kiedy miałam fizyczne wrażenie, że wiszę obok Niego na Krzyżu…Pamiętam pobyt w szpitalu klinicznym, podczas którego miała być wykonana amniopunkcja w celu zdiagnozowania wad. Oprócz mnie były jeszcze dwie kobiety z podejrzeniem zespołu Downa u swoich dzieci. Na wyniki miałyśmy czekać 3 tygodnie. Jedna z Pań posępnym głosem stwierdziła, że za 3 tygodnie, to ona będzie w 17 tygodniu ciąży i to dziecko będzie już trochę duże na … ( aborcję – nie wypowiedziała tego słowa, ale wszystkie wiedziałyśmy o co chodzi). Kobiety były wystraszone i rozbite. Jedna z nich zadała mi pytanie: A ty, co zrobisz ? Odpowiedziałam: Będę kochała dalej…..I kochałam, i kocham dalej.Modliłam się, żeby Jaś nie cierpiał po porodzie i żeby przypadkiem nie umarł samotny w inkubatorze.Zasnął na zawsze w moich ramionach w trzydzieści kilka minut po porodzie. Mąż, wszystkie Dzieci i moja Mama mogli Go później wziąć na ręce i się z Nim pożegnać. Dano nam kilka godzin, żeby się rozstać. Tego dnia przeżyliśmy niesamowitą radość narodzin, a zaraz potem głęboki ból rozłąki…Cierpieniu zawsze można nadać sens, żeby nie było jałowe, bezowocne i wyniszczające… My ofiarowaliśmy je Bogu.Jako rodzice, mieliśmy za zadanie opiekować się naszym Synkiem, a paradoksalnie, to On teraz się nami stale opiekuje z Nieba. Została tęsknota i pokój w sercu, pogodzenie się z tym, że ta miłość do Dziecka miała być trudna i poddana wielkiej próbie.Ta miłość trwa nadal i nigdy się nie skończy. ” – Paulina Nowakowska

Źródło : Facebook/Paulina Nowakowska

💗Siostry z Broniszewic: “My przyjmiemy każde życie” 💗

fot. Radio Poznań.fm

💗Siostry z Broniszewic: “My przyjmiemy każde życie” 💗

Piękny, wzruszający, prawdziwie życiowy wywiad ❣️

Przeczytaj i prosimy udostępnij dalej!! Niech Świat się dowie o tym wspaniałym miejscu i cudownych Siostrach ! 🌎😍

*Jak wesprzeć podopiecznych Domu Pomocy Społecznej w Broniszewicach : http://broniszewice.dominikanki.pl/wesprzyj/

🧾 Fragment wywiadu:

“Roman Wawrzyniak: Siostra opiekuje się dziećmi – młodymi chłopcami – o bardzo różnym stopniu niepełnosprawności, również głębokim. Zadam fundamentalne pytanie: czy można któremuś z tych podopiecznych odebrać prawo do życia?

Siostra Tymoteusza Gil: Absolutnie nie. Ja zawsze, kiedy patrzę w oczy tego dziecka, to wydaje mi się, że ono ma takie samo prawo do życia i funkcjonowania w społeczeństwie, do dobrodziejstw, które posiadamy. W niczym nie jest gorsze. Zawsze powtarzamy, że na poziomie serca wszyscy jesteśmy tacy sami.”

Cały wywiad  👉 Siostra z Broniszewic w Radiu Poznań: “My przyjmiemy każde życie”

Źródło: Radio Poznań.fm

Niedoskonały – niezwyciężony 💗

Źródło: Facebook/ Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka

Niedoskonały – niezwyciężony

“Jego historia wzrusza do łez. „Urodziłem się bez kończyn, ale – na przekór okolicznościom – żyję pełnią życia” – przyznaje Nick Vujicic.

Kiedy Nick przyszedł na świat, jego rodzice przeżyli ciężkie chwile. Ich dziecko cierpiało na fokomelię – nie miał wykształconych kończyn. Rodzice obawiali się, że Nick nigdy nie będzie dostatecznie sprawny, by podnieść się z łóżka, nie mówiąc już o skończeniu studiów, zarabianiu na swoje utrzymanie czy założeniu własnej rodziny. Dzięki wsparciu rodziców przezwyciężył ograniczenia wynikające z niepełnosprawności.

Dzięki zdolnościom matematycznym Nick skończył dwa fakultety. Jeździ po świecie i przekonuje swoich słuchaczy, że warto mieć wielkie marzenia i odwagę, by je realizować. Skacze ze spadochronem, gra w golfa. Dziś ma kochającą żonę i czwórkę dzieci. Ten człowiek potrafi odmienić nasze spojrzenie na świat. Przekonuje jak daleko można dojść, nawet nie mając nóg. Takich ludzi nam potrzeba… “

Źródło: Facebook/ Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka

Konstytucja bez wyjątków!

Facebook/ Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka fot. freepik

🏛 Dziś 22.10.2020r Trybunał Konstytucyjny stanie przed historyczną szansą zakończenia krwawego procederu, ich orzeczenie może zatrzymać wykonywanie w naszym kraju aborcji w oparciu o przesłankę eugeniczną.

👨‍⚖️🧑‍⚖️👩‍⚖️ Życie tysięcy dzieci jest w rękach sędziów Trybunału.

“Polska Konstytucja zapewnia ochronę życia każdemu człowiekowi (art. 38), poszanowanie i ochronę godności osoby ludzkiej (art. 30) oraz ochronę przed dyskryminacją (art. 32). “

“Ochrona ta nie może być ograniczana przez akty normatywne niższego rzędu i zawężana do poszczególnych kategorii osób.Oczekujemy, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego opowiedzą się za prawem do życia dla każdego człowieka bez względu na jego stan zdrowia.”

Źródło: Facebook/ Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka

Bardzo wymowne słowa Rzecznika Praw Dziecka. Brawo!

Bardzo wymowne słowa Rzecznika Praw Dziecka. Brawo!

🏛 Czekamy na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego – posiedzenie już jutro o godz. 11:00!

Facebook/ Magdalena Korzekwa-Kaliszuk

“Prawo do życia dla każdego człowieka musi stać w hierarchii ważności praw bez porównania wyżej od abstrakcyjnego prawa do dobrego samopoczucia.

Bardzo wymowne słowa Rzecznika Praw Dziecka, które zawarł w piśmie adresowanym do Trybunału Konstytucyjnego, wspierając wniosek posłów o uznanie aborcji eugenicznej za niezgodną z Konstytucją. Brawo!” – Magdalena Korzekwa-Kaliszuk

Źródło: Facebook/ Magdalena Korzekwa-Kaliszuk

Piękne świadectwo zwycięstwa czystej miłości i pełni życia ❣️❣️

Facebook/Tomasz Stachura fot. Robert Krawczyk

Piękne świadectwo zwycięstwa czystej miłości i pełni życia❣️❣️

“Zawsze jest wybór. Warto wybrać dobrze.”

Zachęcamy do przeczytania wpisu za ŻYCIEM Pana Tomasz Stachura

“Dzisiaj obchodzimy 8 rocznicę urodzin i śmierci naszej córeczki Różyczki. Teraz po przepracowaniu traumy związanej z jej odejściem jest to dla nas dzień radosny, ponieważ skupiamy się na tym, że choć kilka godzin mogliśmy się widzieć, a kilka miesięcy (bo już od poczęcia) być razem. Na własnych rękach mogłem trzymać tą czystą i bezinteresowną Miłość, która była kruszynką, a zarazem miała tak ogromną moc, że można było tylko przy niej płakać ze szczęścia, że dane jest nam choć na chwile przytulić się do siebie i poczuć swoje serca.Gdy wyszły na jaw wady prenatalne Różyczki zalecano nam aby dokonać aborcji. Teraz jestem pewny, że gdybyśmy to wtedy zrobili, to ciężko byłoby nam teraz cieszyć się życiem.Różyczka, choć samodzielnie zdołała przeżyć tylko kilka godzin, to zmieniła i cały czas zmienia na lepsze życie całej naszej rodziny. Niesamowite jest to, że takie bezbronne maleństwo, które niektórzy najchętniej by abortowali potrafi swoją historią pokazać, że każde życie ma sens. Foto: Robert Krawczyk”

Źródło: Facebook/Tomasz Stachura